Konsekwencje prawne zdarzeń drogowych

Zeznania świadków. Proces sądowy w sprawie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym – cz. 2

20 października 2016 roku, adwokat Jakub Elegańczyk

W sprawie, o której pisałem TUTAJ, następnego dnia po zdarzeniu, na etapie postępowania przygotowawczego, zostali przesłuchani świadkowie.

Jarosław Zieliński nie wskazywał na żadne szczególne okoliczności związane ze sposobem prowadzenia motocykla przez Jana Kowalskiego. Zwrócił natomiast uwagę na to, że to małoletni pokrzywdzony Łukasz Nowak nieoczekiwanie wybiegł na jezdnię.

Również Marek Zieliński, brat Jarosława, w swych zeznaniach nie zwrócił uwagi na jakiekolwiek anomalie w sposobie prowadzenia motocykla przez Jana Kowalskiego. Oświadczył, że jechał on „dość szybko”.

Także świadek Mariusz Wiśniewski nazajutrz po zdarzeniu nie zeznał, by Jan Kowalski prowadził motocykl w sposób niebezpieczny, natomiast zaznaczył, że gdy małoletni pokrzywdzony wybiegł nieoczekiwanie zza ogrodzenia, Jan Kowalski zauważył to i zaczął hamować.

Powyżsi świadkowie zostali ponownie przesłuchani po 4 miesiącach, tym razem przed sądem. Ich zeznania były już jednak odmienne od tych złożonych w postępowaniu przygotowawczym.

Jarosław Zieliński zeznał, że widział, jak Jan Kowalski jechał z bardzo dużą prędkością od lewej do prawej krawędzi jezdni, o czym nie wspomniał w czasie pierwszego przesłuchania. Inaczej opisał też rozmieszczenie osób na drodze przed wypadkiem i w chwili wypadku. Dodatkowo zaprzeczył, by małoletni Łukasz Nowak znalazł się na drodze nagle. Sąd odczytał świadkowi Jarosławowi Zielińskiemu zeznania złożone w postępowaniu przygotowawczym, które ten w całości podtrzymał. Treść zeznań tego świadka była zatem wewnętrzne sprzeczna.

Marek Zieliński również oświadczył, że Jan Kowalski jechał bardzo szybko, zarzucało mu tylne koło motocykla i wywnioskował z tego, że oskarżony stracił panowanie nad pojazdem, natomiast Łukasz Nowak nie mógł wybiec na jezdnię. Również ten świadek inaczej umiejscowił na drodze uczestników zdarzenia.

Trzeci z braci Zielińskich, Andrzej, przesłuchany po raz pierwszy na etapie postępowania sądowego, nie był bezpośrednim świadkiem zdarzenia. W zeznaniach swych potwierdził jednak w całości aktualną wersję zdarzeń przedstawioną przez jego braci.

Świadek Mariusz Wiśniewski opisał zdarzenie w sposób zbliżony do braci Zielińskich: że Jan Kowalski jechał z dużą prędkością, zarzucało mu tylne koło, stracił panowanie nad kierownicą. Świadek ten po 4 miesiącach – jak oświadczył – przypomniał sobie, że Jan Kowalski omal nie wjechał w niego oraz Jarosława Zielińskiego. Także i ten świadek inaczej niż początkowo umiejscowił na drodze uczestników zdarzenia oraz miejsce uderzenia w pokrzywdzonych motocyklem. Świadek odwołał także swoje twierdzenie, iż małoletni Łukasz Nowak, a za nim jego ojciec Krzysztof Nowak, wbiegli na drogę.

W opisywanej sprawie wraz z upływem czasu świadkowie częściowo zaprzeczyli swym wcześniejszym zeznaniom, częściowo rozbudowali je o dodatkowe okoliczności sprawy, co przecież nie jest procesem naturalnym. Wszak człowiek wraz z upływem czasu pamięta coraz mniej o określonym zdarzeniu, a nie coraz więcej. Zeznania złożone po kilku miesiącach od wypadku są jednoznacznie niekorzystne dla oskarżonego.

Świadek to źródło dowodowe obecne niemal w każdym procesie karnym. Bardzo często wyłącznie bądź głównie na podstawie zeznań świadków odtwarzany jest przebieg zdarzenia. Do oceny wartości dowodowej zeznań świadków należy jednak podchodzić ostrożnie, bowiem percepcja rzeczywistości, zapamiętywanie zdarzeń, a następnie ich odtwarzanie są procesami wysoce niedoskonałymi. Zgodność opisu zdarzenia  z rzeczywistością zależy m.in. od wieku świadka, jego sprawności umysłowej, wykształcenia czy stanu psychofizycznego w czasie zdarzenia i w czasie składania zeznań. Nie bez znaczenia dla percepcji określonego zdarzenia jest również jego dynamika. Im zdarzenie przebiega szybciej, jak w przypadku wypadków drogowych, tym jego postrzeganie może być bardziej zdeformowane, chociażby świadek był przekonany, że dokładnie opisuje przebieg zdarzenia. Świadek często jest zainteresowany składaniem zeznań określonej treści, chcąc przedstawić w korzystnym świetle siebie bądź bliską sobie osobę (w niniejszej sprawie wszyscy uczestnicy zdarzenia, oprócz małoletniego pokrzywdzonego, spożywali alkohol i na zmianę jeździli motocyklem). Niekoniecznie musi to być działanie świadome, ukierunkowane na złożenie fałszywych zeznań.

Między innymi powyższe okoliczności należy mieć na względzie zadając świadkowi pytania na rozprawie. Muszą one znaleźć również odzwierciedlenie w ocenie dowodów dokonywanej przez sąd w wyroku. Nieprawidłowa ocena wartości dowodowej zeznań świadków prowadzi do ustalenia stanu faktycznego, który nie jest zgodny z rzeczywistością. To z kolei będzie miało wpływ na treść orzeczenia, jakie zapadnie wobec oskarżonego.

 

Zobacz także:

Proces sądowy w sprawie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym – cz. 1
Współprzyczynienie się do skutku i opinie biegłych. Proces sądowy w sprawie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym – cz. 3